Witajcie :)
Dziś makijaż, w którym wykorzystałam przepiękną zieleń L'oreal Color Infaillible <klik>,
którą pokazywałam niedawno na blogu i muszę przyznać, że jest to jeden z najlepszych
cieni jakie miałam na powiece! Pracuje się z nim bosko i wygląda po prostu przepięknie ;)
.............................................................................
Step by Step...
Opis kroków:
Przed przystąpieniem do makijażu oka - brwi zaznaczyłam farbką aqua brow
(#10) oraz cieniem z palety Brow Editor SEPHORA, a na powiekę nałożyłam bazę pod cienie (Lime Crime).
step 1 - Puchatym pędzlem i jasno brązowym cieniem (Kobo 117) - zaznaczamy załamanie powieki.
step 2 - Następnie mniejszym pędzlem do rozcierania, pogłębiamy troszkę załamanie - używając ciemniejszego odcienia brązu (MUG Mocha).
step 3 - Teraz sięgamy po nasz zielony cień (L'oreal Permanent Kaki) i płaskim pędzelkiem nakładamy go na całą powiekę ruchomą... tak, aby utworzyć ostrą krawędź pomiędzy wcześniejszym cieniowaniem.
step 4 - Teraz sięgamy po pędzel kuleczkowy i jeszcze ciemniejszy odcień brązu (Sleek Au Naturel), którym zaznaczamy przestrzeń samego załamania powieki tak, aby odciąć naszą powiekę ruchomą od tego co dzieje się wyżej.
step 5 - Ponownie pędzelkiem kulkowym, i czarnym cieniem (Sleek Au Naturel) - pogłębiamy jeszcze bardziej samą zewnętrzną część załamania.
step 6 - Przy górnej linii rzęs prowadzimy kreskę, zakończoną "jaskółką" (Maybelline gel liner).
step 7 - Powiekę dolną zaznaczamy ciemnym brązem na 1/3 długości, następnie dodajemy trochę złota w wewnętrznej części oka.
step 8 - Linię wodną oka malujemy na czarno (Maybelline gel liner), a pod "jaskółką" prowadzimy drugą kreseczkę, zrobioną z zielonego cienia zmieszanego z odrobiną Duraline.
step 9 - Tuszujemy rzęsy czarną mascarą (Lovely Pump Up) oraz doklejamy pasek sztucznych rzęs (Ardell Demi Wispies).
Miłego!
A. ♥
Witajcie :)
Wczoraj na FB pojawiło się zdjęcie z moimi łupami z drugiej części promocji w Rossmannie...
po publikacji dostałam od Was dużo zapytań o cienie Lorea'l Color Infaillible, dlatego też
postanowiłam pokazać Wam je tutaj z bliska - obfotografowane z każdej strony ;)
Początkowo zdecydowałam się na zakup jednego - różowego odcienia 004 Forever Pink...
Natomiast po otworzeniu i wymacaniu jak wygląda na skórze, wróciłam
po jeszcze jeden i wtedy padło na piękną zieleń 009 Permanent Kaki ;)
Cienie są zapakowane w formie prasowanego pigmentu, co jest bardzo dosłowne...
ponieważ po odkręceniu mamy czarny plastikowy "uciskacz" którym możemy sprasować nasz cień :)
Cienie, na które ja się zdecydowałam mają wykończenie mocno metaliczne i połyskują bardzo intensywnie...
widziałam też, że są jakieś matowe, ale nie było testerów więc nie wiem jak do końca się prezentują na skórze.
Żeby pokazać jak pięknie połyskują, poniżej prócz swatchy przygotowałam też gif'a ;)
Ja jestem mile zaskoczona tymi cieniami... od razu po zakupie nałożyłam trochę różowego na środek powieki i pięknie dopełnił mój wczorajszy makijaż, poza tym trzymał się do samego wieczora, więc z trwałością też jest ok ;)
Dzisiaj po robieniu swatchy do tego posta, poszłam myć naczynia i było kolejne zdziwienie...
otóż po polewaniu ręki wodą kompletnie nic się nie ruszyło z miejsca - więc szał! ;)
Jeżeli któraś z Was zastanawia się aktualnie nad zakupem to ja bardzo polecam,
ponieważ na promocji dostaniecie je za około 18-19 zł, więc cena nie jest aż taka zła ;)
Bez promocji będzie już trochę gorzej... więc mam nadzieję, że ten szybki
post rozwieje Wasze wątpliwości i w razie czego zdążycie z zakupem ;))
miłego! A.
♥


























