SZUKAJ NA BLOGU:

Ładowanie...

28 sierpnia 2014

MAC - Good Kisser / A Novel Romance Collection



Hej ;)


Dziś mój ukochany temat, czyli usta... a pod lupę bierzemy pomadkę z nowej kolekcji MAC
"A Novel Romance" -- w odcieniu Good Kisser ♥





Pomadka ma wykończenie matowe i jest moim pierwszym matowym mazidłem tej firmy...
ale już teraz wiem, że zdecydowanie będzie moim ulubionym ze wszystkich dostępnych!








Odcień to przepiękny matowy iskrzący róż, idący nawet w kierunku fuksji... ze swatchy w sieci wywnioskowałam,
że jest jaśniejszy od słynnej Girl About Town i bardzo podobny do odcienia Impassioned (Amplified Creme).






Czytałam wiele dobrych rzeczy na temat trwałości matów MACa, dlatego zrobiłam dla Was foto po kilku godzinach noszenia i bardzo tłustym posiłku. Wystarczyło delikatnie poprawić i od rana noszę ją do teraz bez zmian ♥




Jedyną kwestią z którą się nie zgadzam w przypadku tej pomadki, to nazwa... bo szminka jest
tak cudna, że ostatnią rzeczą o której mogłabym pomyśleć mając ją na ustach, jest całowanie :P


----------------




Mam dla Was jeszcze trzy produkty z tej kolekcji, które postaram się pokazać już niedługo ;)

Kolekcja powinna pojawić się oficjalnie na www.maccosmetics.pl na początku września.



A.


27 sierpnia 2014

Anastasia Beverly Hills - DIPBROW Pomade



Hej :)


Dziś przyszła do mnie wreszcie kupiona pomada do brwi Anastasia Beverly Hills ♥

Jest to mój drugi produkt tej firmy, a wcześniejszy możecie zobaczyć w linku niżej -




Na FB pisałam już, że nie byłabym sobą gdybym jej od razu nie nałożyła... więc dziś mam dla Was dokładne zdjęcia produktu oraz szybkie pierwsze wrażenie ;) Test porównujący ją do farbki Aqua Brow pojawi się za jakiś czas.













Początkowo chciałam zamówić jeden z nowych odcieni - TAUPE, ale dzięki uprzejmości Katosu, która pomogła mi z doborem koloru, zdecydowałam się na odcień BLONDE i chwała, że tak się stało!!!

Wcześniej używałam wyżej wspomnianego Aqua Brow w odcieniu 10, natomiast w jego przypadku zawsze pogłębiałam delikatnie kolor ciemniejszym cieniem do brwi z INGLOTA. Pomada natomiast jest odrobinę ciemniejsza od farbki MUFE i daje idealny efekt, którego nie muszę już niczym poprawiać!

Po oglądaniu różnych swatchy w sieci bałam się, że odcień BLONDE nie będzie dość chłodny i będzie miał dziwne żółte podtony... oczywiście nic z tych rzeczy! Odcień wygląda bardzo naturalnie i można go ładnie stopniować :)





Jeżeli chodzi o aplikację, to mam wrażenie, że jest przyjemniejsza niż w przypadku MUFE - przez to, że pomada jest mniej gęsta... i nawet przy pierwszym razie, nie miałam z nią żadnych problemów, ale o tym dokładnie powiem za jakiś czas przy okazji testu porównującego ;)

Daje mocniejszy efekt niż sama kredka BROW WIZ, ale dzięki możliwości stopniowania efektu - brew nie wygląda w niej na przerysowaną.






Szybciutko podsumowując... jaram się bardzo i cieszę się, że jest już moja! ;)



miłego! A.


26 sierpnia 2014

BUBEL - łagodzący płyn micelarny BeBeauty



Hej :)


Niedawno kupiłam w Biedronce dużą butlę mojego ukochanego płynu micelarnego BeBeauty... zdecydowałam się
jednak na zakup różowej wersji, która opisywana jest jako ŁAGODZĄCA - przeznaczona do skóry suchej i wrażliwej.





Podstawowa wersja niebieska, jest jedną z tych rzeczy, której nigdy nie może zabraknąć w mojej łazience...
dobrze radzi sobie z demakijażem, w żaden sposób mnie nie podrażnia i co najważniejsze nie podrażnia moich oczu!!!


Różowa wersja jest dla mnie jednym wielkim ROZCZAROWANIEM!!!!

Skład różni się od wersji podstawowej... i zapewne jest tam jakiś składnik, który niestety doprowadza moje oczy do łez.
Szczypanie jest tak intensywne, że mogę je porównać do mydła w oku (mogę się założyć, że znacie ten ból).




Napiszcie mi proszę, czy macie podobne doświadczenia z nim związane, ponieważ dla mnie
szczypanie w oczy totalnie wyklucza go z obiegu... a ponoć jest przebadany okulistycznie o.O



A. 


24 sierpnia 2014

Pędzle MAC - 213 // 286



Hej ;)


Dziś pokażę Wam z bliska dwa pędzle, które dołączyły ostatnio do mojej kolekcji...




Początkowo zależało mi na klasyku, czyli popularnej 217 oraz na pędzlu do nakładania cieni 239,
ostatecznie padło jednak na całkiem inne pędzle, które mają podobne zastosowanie do w/w ;)


----------------


Zaczniemy od pędzla 213 FLUFF BRUSH
który okazał się być najbardziej uniwersalnym pędzlem ever!








Wykonany z niesamowicie miękkiego włosia kucyka, idealnie nabiera cień i intensywnie nakłada go na powiekę - na czym mi bardzo zależało, bo zazwyczaj używam palca do uzyskania mocnego pigmentu. Jednak biorąc pod uwagę jego "puchaty" przekrój boczny - świetnie sprawdza się do blendowania cieni i już kilka razy wykonałam nim cały makijaż bez żadnych problemów! Uwielbiam ♥


----------------


Drugim pędzlem jest 286 DUO FIBRE Blending Brush







Bardzo puchaty pędzel do blendowania cieni z włosiem typu duo fibre (mieszanką włosia syntetycznego oraz naturalnego włosia kozy). Rewelacyjnie sprawdza mi się do tworzenia pięknej mgiełki ponad załamaniem powieki! Jak poprzednik również bardzo dobrze łapie cienie i świetnie je rozciera, ale przez delikatne włosie robi to subtelnie i dzięki temu jest również idealny do mocno napigmentowanych cieni, przy których boimy się zbyt mocnego efektu. Również polubiłam go bardzo!!!! ♥



----------------


Pędzelki w akcji możecie zobaczyć w moim ostatnim tutorialu makijażowym na kanale ;)






O ich jakości będę mogła wypowiedzieć się dopiero za kilka tygodni, ponieważ dopiero po kilkunastu praniach mogę stwierdzić - czy coś się zmienia... natomiast już teraz powiem Wam, że jakość wykonania jest boska, włosie super przyjemne a aplikacja cieni to czysta przyjemność! (i szczerze wątpię, że coś się zmieni).

Jedynym i zasadniczym minusem jest cena... ponieważ mam świadomość, że wiele z Was najzwyczajniej w Świecie nie ma warunków na kupno takich pędzli i nie będę tutaj pisać, że jeżeli chcecie malować, to koniecznie musicie w nie zainwestować i koniec, bo tak nie jest - z pędzli innych firm również będziecie zadowolone, bo sama jestem!

Jeżeli jednak cena Was nie szokuje i jesteście w stanie kupić sobie takie pędzle, to myślę, że nie będziecie żałować zakupu, bo na prawdę akurat te modele zrobiły na mnie duże wrażenie ;)



Miłego,
A.


11 sierpnia 2014

MAC - Sharon & Kelly OSBOURNE



Hej :)


Dziś pokażę Wam moje dwa maleństwa z limitowanej kolekcji MAC...
którą stworzyły dwie wyjątkowe osobowości, czyli Sharon i Kelly Osbourne

Tych Pań zapewne nie muszę Wam przedstawiać ;)))





Zaczniemy od różu w odcieniu CHEEKY BUGGER, który jest absolutnie piękny i niesamowicie uniwersalny, ponieważ jest to dla mnie idealnie wypośrodkowany odcień... nie za chłodny, nie za ciepły - BOSKI!!!

Poza tym... jako tak zwana SROKA, uwielbiam sygnowane opakowania, bo fajnie się wyróżniają w szufladzie ;)











----------------

Drugim produktem - tym razem z kolekcji zaprojektowanej przez Sharon, jest wysuwana kredka do ust w odcieniu RUBY.

Jest świetna na co dzień, ponieważ mocno nawilża usta i w ogóle się nie klei, więc jeżeli nie lubicie na ustach takiego efektu, to zdecydowanie jest to coś dla Was ;)

Kredka jest dość twarda, ale kiedy malujemy nią usta - sunie po nich dosłownie jak masło! Jeżeli chodzi o jej trwałość... wytrzymuje na ustach jakieś 2h, po czym schodzi równomiernie pozostawiając delikatny pigment - co jest dużym plusem przy takich produktach, ponieważ dzięki temu przy kolejnej aplikacji nie musimy już się tak starać przy konturze ust, który jest nadal delikatnie widoczny (przynajmniej w przypadku tego odcienia).








Odcień na stronie producenta jest opisywany jako "Średni Różany" i powiem Wam szczerze, że kiedy otworzyłam kredkę i zobaczyłam ciemną wiśnię, to trochę się przeraziłam... ale przez to, że wykończenie jest transparentne, na ustach wychodzi tak jak w opisie. Myślę, że najczęściej będę ją nosić jesienią ;)




Dajcie znać, czy upolowałyście sobie już coś z tej kolekcji, bo z tego co widzę - róż jest już wyprzedany ;)

Kosmetyki znajdziecie na www.maccosmetics.pl


ściskam,
A.


SHINEBUBBLES ♥♥♥ kulki do wbijania pędzli - jak SEPHORA

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...