Hej! Dzisiaj przychodzę do Was z szybką recenzją pędzla do eyelinera, który w ostatnim czasie bierze udział w każdym jednym makijażu, w którym decyduję się na malowanie kreski, ponieważ kreska wykonana przy jego pomocy nigdy nie była tak prosta do zrobienia!
Dzięki temu, że kreski robię na sobie już od wielu wielu lat, jestem je w stanie zrobić praktycznie każdym precyzyjnym pędzlem, natomiast w momencie, kiedy trafiam na egzemplarz, który mi tę czynność wyjątkowo mocno ułatwia, to nie mam nic przeciwko temu ;)
Aktualnie posiadam 3 mega precyzyjne pędzelki do linera Kozłowski (2 z włosia naturalnego kuny, oraz jeden z nylonowego włosia TORAY). W tym poście skupię się jednak na pędzelku syntetycznym, bo to on totalnie podbił ostatnio moje serducho!





