Hej ;)
Dziś mój ukochany temat, czyli usta... a pod lupę bierzemy pomadkę z nowej kolekcji MAC
"A Novel Romance" -- w odcieniu Good Kisser ♥
Hej :)
Dziś pokażę Wam moje dwa maleństwa z limitowanej kolekcji MAC...
którą stworzyły dwie wyjątkowe osobowości, czyli Sharon i Kelly Osbourne
Tych Pań zapewne nie muszę Wam przedstawiać ;)))
Hej ;)
Dziś zaprezentuję Wam pierwszą z moich MACzkowych nowości,
jaką jest pomadka SUSHI KISS o wykończeniu satynowym...
Pomadka pochodzi z limitowanej kolekcji All About Orange
Witajcie :)
Dziś kilka słów o małym cudaku,
który ostatnio najczęściej pojawia się u mnie w makijażu dziennym...
Mowa o przepięknym cieniu mineralnym
Lily Lolo - w kolorze Smoky Brown <3
Pokochałam go za to, że nałożony na powiekę staje się jak kameleon...
mieni się różnorodnie, zależnie od kąta padania światła :>
A za tym idzie fakt, iż wystarczy on jeden do stworzenia ciekawego
makijażu oka - przy minimalnym wysiłku oraz w ekspresowym tempie!!!
Na zdjęciach makijażu widać, że oko wygląda na ładnie wycieniowane...
a wcale tak nie jest, ponieważ cień nałożony jest tutaj solo :>
Jedyne czym urozmaiciłam trochę makijaż, to ciemno fioletowa kredka
NYX jumbo - na linii wodnej oka, która niestety nie trzyma się tam za długo...
Na ustach mam moją ukochaną szminkę MAC Craving ;)
.............................................................................
PODSUMOWUJĄC
Smoky Brown kocham i polecam z całego serducha ;)
<3
Witajcie :)
Dziś mam dla Was już jakiś czas temu zapowiadaną recenzję
mojej pierwszej pomadki firmy MAC!
Bardzo długo zastanawiałam się nad wyborem odcienia,
ponieważ jedyne czym mogłam się sugerować - to swatche dostępne w sieci...
Początkowo myślałam o odcieniu Girl About Town...
ale ostatecznie zdecydowałam się na coś, co bardziej wpisze się w
aktualną porę roku i mój wybór padł na przepiękny odcień, jakim jest CRAVING <3
Odcień CRAVING o wykończeniu Amplified Creme (bo na tym wykończeniu mi zależało),
jest to odcień jasnej śliwki, wpadającej w ciepłe tony...
Szukałam odcienia, który będzie wpisywał się w jesienno-zimowe trendy, ale nie będzie zbyt
intensywny i ciemny - żebym mogła swobodnie nosić go na co dzień /przy mojej jasnej cerze :>
Ten odcień jest NIEZIEMSKI!!!!
i cieszę się, że jako pierwszą kupiłam właśnie tę pomadkę!
O samym opakowaniu nie będę zbyt wiele mówić... bo jak wiadomo - jest perfekcyjnie wykonane,
utrzymane w bardzo prostej formie, która jest na tyle elegancka, że nie potrzebuje żadnych bajerów ;>
W opakowaniu pomadka może wydawać się dość intensywna,
ale w kontakcie ze skórą - odcień jest dość zgaszony ;>
Jeżeli chodzi o jakość tej pomadki, to wszystkie wspaniałości, które wyczytałam
w sieci przed wydaniem na nią niemiałych pieniędzy - się potwierdziły!!!
Szminka utrzymuje się MEGA długo i schodzi równomiernie - przy czym zostawia pigment na ustach...
co oznacza, że nawet kiedy już ją całą "zjemy", to nie musimy się obawiać, że wyglądamy dziwnie ;>
Poza tym... jest tak cudownie kremowa, że to czysta przyjemność jej używać!!!
Kolejną cudowną rzeczą jest w niej to, że możemy stopniować nasycenie
odcienia na naszych ustach, zależnie od tego w jaki sposób ją nałożymy...
...czyli na co dzień możemy ją wklepać i uzyskać delikatny odcień,
a wieczorem nałożyć dwie mocne warstwy, które dają nam MEGA intensywny kolor :>
Na zdjęciu powyżej, mam jedną warstwę pomadki, która dokładnie pokrywa
usta za jednym pociągnięciem - bez żadnych prześwitów!
.............................................................................
PODSUMOWUJĄC...
UWIELBIAM! UWIELBIAM! UWIELBIAM!
Pomimo, że jest to 'kontrolowany' prezent od mojego Kochanego Narzeczonego,
to mogę powiedzieć, że nie żałuję ani jednej wydanej złotówki na ten produkt
- ponieważ mamy wspólny budżet ;P
KOCHAM I CHCĘ WIĘCEJ!!!!
<3
























