Witajcie :)
Dziś kilka słów o moim najnowszym cudzie,
na który czekałam niecierpliwie - od kiedy pojawiła się zapowiedź w sieci...
Mowa o najnowszej palecie Sleek Garden of Eden <3
Produkty firmy Sleek uwielbiam od zawsze i też wspominam o tym kiedy tylko mogę...
Kocham wszystkie palety prócz pierwszej (Original), która moim zdaniem
była totalnym niewypałem... ale wybaczam, bo od czegoś trzeba zacząć ;)
Ale to co Sleek zaczął robić ostatnio, to czysta POEZJA dla moich odczuć estetycznych!!!
Pisałam na FB, że nie umiałam się zdecydować na ostateczny wybór zdjęć,
więc będzie ich tutaj sporo... ale sami zobaczcie jak ona się prezentuje :>
Wcześniejsza paleta Vintage Romance - CUUUDO <3
A GARDEN OF EDEN jest idealnym dopełnieniem tej poprzedniej, które już
teraz spowodowało, że wyczekuję niecierpliwie kolejnego cudownego dziecka Sleek'a!!!
Niżej SWATCHE odcieni...
Gates of Eden, Eve's Kiss, Paradise on Earth
Python, Forbidden, Flora
Entwined, Adam's Apple, Fig
Evergreen, Fauna, Tree of Life
Odcienie są przepiękne!!!
Kolejny raz mamy tutaj metaliczne wykończenia, które ostatnio wyjątkowo polubiłam :>
Na temat formuły cieni nie będę jeszcze mówić, ponieważ muszę najpierw zobaczyć
jak zachowuje się ona na powiece, ale z tego co widzę na pierwszy rzut oka -
jest dokładnie tak samo jak wcześniej, więc nie powinno być w tym temacie żadnej niespodzianki ;)
.............................................................................
PODSUMOWUJĄC
Jest to kolejna paleta, którą na prawdę warto mieć w swoich zbiorach...
przepiękne odcienie i świetna jakość w bardzo dobrej cenie!
Paleta do kupienia tutaj -->
Już niedługo wyczekujcie pierwszych makijaży :>
<3

















