Witajcie :)
Dziś mam dla Was recenzję żelowego eyelinera firmy Maybelline...
który trafił w moje ręce na promocji -40% w Rossmannie ;>
Opakowanie
Na pierwszy rzut oka, niesamowite wrażenie robi jego oprawa...
całkiem coś innego - porównując do linerów pozostałych firm!
Śliczny szklany słoiczek, zakręcany aluminiowym wieczkiem...
dla mnie BOSKO ;>
-----------
Fajne jest też to - że w komplecie dostajemy przyzwoity pędzelek,
którym naprawdę można zrobić dobrą kreskę - jeżeli nie mamy pod ręką żadnego innego!
Ja jednak ten właśnie pędzelek uwielbiam do malowania linii wodnej
oraz do poprawiania konturu ust! - jakościowo jest bardzo dobry!
Wyżej możecie zobaczyć zużycie linera od czasu zakupu, które jest spore jak na tak krótki czas...
ale nie jest to spowodowane małą wydajnością, tylko spowodowane jest to tym że używam go CIĄGLE!!!
Nigdy wcześniej nie używałam tak często linera w żelu...
ponieważ zdecydowanie bardziej pasowały mi płynne konsystencje,
ale przez tego małego cudaka - wszystko się zmieniło ;>
Jeżeli chodzi o kwestię samej aplikacji...
Najlepiej sprawdzają mi się przy tym produkcie dwa pędzelki:
~ skośny HAKURO H85
~ precyzyjny cieniutki Winsor & Newton
-----------
O tym drugim pędzelku zrobiłam kiedyś osobnego posta,
więc jeżeli jesteście ciekawe to obok link - pędzel Winsor & Newton -->klik
Aktualnie moim ulubionym makijażem dziennym,
jest właśnie kreska połączona z mocniejszymi ustami...
Dlatego też produktu ubywa mi aż tyle ;>
.............................................................................
PODSUMOWUJĄC
Najlepszy jak do tej pory eyeliner w żelu, który skutecznie zastąpił u mnie linery w płynie i pisaku.
+++ intensywna czerń
+++ wodoodporność
+++ konsystencja
+++ opakowanie
+++ dostępność
+++ trwałość
+++ cena
Nie widzę w nim absolutnie żadnego minusu!
POLECAM z całego serducha ;>
<3







