Witajcie :)
Na FB wspominałam już, że dziś na blogu będzie trochę nietypowo ;)
Jakiś czas temu mignęło mi w sieci zdjęcie makijażu ust inspirowanych Myszką Miki...
Aktualnie mam wszystkie produkty, które idealnie pasują do tego typu eksperymentu,
więc postanowiłam dziś wyczarować właśnie coś takiego - w mojej wersji ;))
Dodatkowo przypomniałam sobie, że gdzieś w szufladzie mam fajnie pasujące uszy,
które kiedyś kupiłam na imprezę z przebierankami... więc uznałam, że będą pasować ;)
----------------
Step by Step...
Step 1 - Górną wargę malujemy czarnym żelowym eyelinerem (Maybelline)
Step 2 - Precyzyjnym pędzelkiem domalowujemy uszka :)
Step 3 - Dolną część ust pokrywamy matową czerwienią (Lime Crime RED VELVET).
Następnie całość pokrywamy odrobiną pudru transparentnego.
Step 4 - Dorysowujemy dwa charakterystyczne "guziki" -
za pomocą białego eyelinera (ZOEVA a-cappella).
----------------
Dajcie znać, jak podoba się Wam taka zabawa makijażem ;)
miłego! A.
♥














































