Witajcie :)
Na FB wspominałam już, że będę miała dla Was małą niespodziankę...
dlatego też mam nadzieję, że się ucieszycie z tej informacji ;)))
---------------
Jeżeli śledzicie mojego bloga, to dobrze wiecie o rewelacyjnych efektach
stosowania odżywki REALASH na moich rzęsach... dlatego też chcę mieć
możliwość obdarowania chociaż jednej osoby tym świetnym produktem!!! ♥
Poniżej macie odnośnik do podsumowania kuracji odżywką,
więc jeżeli jeszcze ktoś nie widział to zapraszam do poczytania ;)
REALASH - EFEKTY STOSOWANIA po 3 miesiącach
Zasady wzięcia udziału:
1. Musisz być publicznym obserwatorem bloga.
W komentarzu napisz, pod jakim nickiem mnie obserwujesz (pole obowiązkowe)
2. Polub Dressed-in-mint - klik na Facebooku (pole obowiązkowe)
4. Poinformuj o moim rozdaniu (razem ze zdjęciem! <klik>) na swoim blogu bądź udostępnij je na Facebooku.
W komentarzu proszę o link :) (pole obowiązkowe)
6. Dodaj mnie do BLOGROLLA (pole nieobowiązkowe - dodatkowy los)
Wzór komentarzy:
1. Obserwuję blog jako:
2. Lubię FB Dressed-in-mint jako:
3. Lubię FB REALASH jako:
4. Informacja na blogu/FB: (link)
5. Subskrybuję kanał na YouTube jako:
6. BLOGROLL: TAK(link)/NIE
Rozdanie trwa od dzisiaj, tj. 26.04.2014, do 15.05.2014 do 23:59
Wyniki podam najpóźniej do trzech dni - po zakończeniu rozdania! :)
POWODZENIA!!!!!!!!!!!
♥
Witajcie :)
Dwa miesiące temu na blogu pojawił się post przedstawiający efekty
Wtedy coś już się tam działo, ale efekty były mało zauważalne...
Dzisiaj mam dla Was podsumowanie 3 miesięcznej kuracji odżywką REALASH! ;)
Większy rozmiar zdjęć oka, znajdziecie pod linkami:
.............................................................................
Jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z działania tej odżywki,
ponieważ po raz pierwszy w życiu moje rzęsy wyglądają naprawdę dobrze!!!
Są gęstsze, dłuższe oraz bardziej podkręcone (z czym miałam zawsze największy problem) ♥
Nie sugerujcie się tutaj ich czarnym kolorem, ponieważ wcześniej używałam raz na jakiś czas henny
brązowej - natomiast teraz zdecydowałam się na hennę czarną, bo wygląda to wtedy jeszcze lepiej ;)
---------------
Po nieudanej kuracji innym produktem tego typu - nie wiedziałam czy brak efektów
jest spowodowany moim rodzajem rzęs, czy też po prostu produkt nie był warty zachodu...
Teraz po sprawdzeniu REALASH mogę stwierdzić, że to faktycznie działa!!!
Myślę, że ostateczny efekt będzie nawet lepszy od tego, który tutaj widzicie...
ponieważ nie mam zamiaru całkowicie odstawiać tej odżywki, a największy wzrost rzęs
zauważyłam jakoś z tydzień temu więc myślę, że w najbliższym czasie zrobią się jeszcze lepsze!
PODSUMOWUJĄC
Skuteczna odżywka do rzęs stała się jedną z tych rzeczy, bez których teraz
już się u mnie nie obejdzie... ponieważ jeżeli pomyślę sobie, że mam wrócić
do moich krótkich i prostych jak druty rzęs - to mnie aż skręca :P
REALASH okazała się być skuteczna, także tym bardziej zadowolona
jestem z faktu, iż teraz wystarczy ten efekt tylko utrzymywać!!! ♥
Czy wydanie takiej ilości pieniędzy jest warte świeczki??? - moim zdaniem
w tym przypadku tak, ponieważ odżywkę mam już od 3 miesięcy - a tam
dalej jest jeszcze bardzo dużo produktu i myślę, że szybko się nie skończy!!! ;)
Jedynym minusem jaki zauważyłam u siebie jest delikatne zaczerwienienie na linii rzęs,
ale nie powoduje ono u mnie żadnych innych niepokojących skutków, a po konsultacji
dowiedziałam się, że to się często zdarza i nie jest to niebezpieczne :)
---------------
Kolejną rzeczą o której warto wspomnieć jest to... że to nie jest produkt,
który spowoduje, że w ciągu tygodnia urosną nam niesamowicie długie rzęsy
- I BARDZO DOBRZE, ŻE NIE JEST TO TAKI WŁAŚNIE PRODUKT!!!
Dlaczego???... Zazwyczaj jeżeli jakakolwiek reklama obiecuje nam rewelacyjne
efekty osiągane w niesamowicie krótkim czasie - wiąże się to bardzo często z wieloma
skutkami ubocznymi, które mogą wystąpić przez mocne stężenie użytych tam substancji...
Osobiście uważam, że jeżeli chodzi o okolice oczu - musimy być czujne
i uważać na jakiekolwiek błędy, więc lepiej poczekać niż zrobić sobie krzywdę ;)
---------------
Wracając do podsumowania....
POLECAM POLECAM POLECAM ;)
<3
Witajcie :)
Jakiś miesiąc temu pojawił się post, gdzie pisałam o rozpoczęciu kuracji z nową odżywką do rzęs REALASH <klik>
Nadszedł czas pokazania Wam pierwszych efektów działania tego produktu :>
Większy rozmiar zdjęcia oka, znajdziecie pod linkiem:
.............................................................................
Kto widzi różnicę???.... ;>
Po miesiącu stosowania muszę stwierdzić, że REALASH zrobiła w tym czasie o wiele więcej
- niż wcześniej testowana przeze mnie odżywka NewVitaLash!
Tak jak wspominałam - jest to moja druga odżywka tego typu i wymagam od niej wiele...
ponieważ nie jest to produkt tani i chcę Wam polecić taki, który jest wart wydania większych pieniędzy!
I powiem szczerze... jak na razie REALASH jest na dobrej drodze do tego,
aby mnie w pełni zadowolić - ale zobaczymy co będzie po 3 miesiącach ;>
Za dwa miesiące pojawi się post z podsumowaniem kuracji,
gdzie dokładnie okaże się - ile potrafi zdziałać dobra odżywka ;>
<3
<3
Witajcie :)
Jak wiecie, niedawno testowałam odżywkę NewVitaLash,
która niestety nie powaliła efektem końcowym stosowania kuracji...
Wspominałam wtedy, że w planach mam test podobnej odżywki,
żeby mieć porównanie na temat jakości takich właśnie odżywek :>
Dziś oficjalnie ogłaszam rozpoczęcie kolejnej kuracji...
tym razem z odżywką REALASH <klik>
Opakowanie tradycyjne dla tego typu odżywek...
w środku znajdziemy aplikator zakończony małym pędzelkiem, którym codziennie wieczorem
- po dokładnym demakijażu, nakładamy odżywkę na całą długość górnej linii rzęs!
w środku znajdziemy aplikator zakończony małym pędzelkiem, którym codziennie wieczorem
- po dokładnym demakijażu, nakładamy odżywkę na całą długość górnej linii rzęs!
Dokładne informacje na temat obietnic producenta, znajdziecie na stronie
.............................................................................
Poniżej zdjęcie aktualnego stanu moich rzęs...
bez niczego oraz z tuszem do rzęs :>
Większy rozmiar zdjęcia oka, znajdziecie pod linkiem:
Powiem szczerze, że po wyszukaniu opinii na temat REALASH...
jestem ostro podekscytowana, ponieważ wszędzie wyczytuję ochy i achy! ;>
Mam nadzieję, że wreszcie to będzie TO -
jeżeli chodzi o produkt, który pozwoli mi uzyskać świetny efekt
w makijażu, bez potrzeby ciągłego używania sztucznych rzęs!
Poza tym... jak wiadomo tego typu produkty nie należą do tanich,
dlatego też chcę na swojej skórze sprawdzić, co jest warte wydania większych
pieniędzy, a co nie... dopiero jak sprawdzę, to będę mogła polecić konkretny produkt ;>
Posta z pierwszymi efektami dodam za miesiąc...
wtedy mam nadzieję będzie widać już więcej ;>
<3
Witajcie :)
Dziś przychodzę do Was z efektami 4-miesięcznego stosowania
odżywki i tuszu do rzęs NewVitaLash --> klik
Odżywkę stosowałam codziennie w trakcie tej kuracji (tylko na górną linię rzęs), natomiast tusz do rzęs
lądował na moich rzęsach (w tym okresie) praktycznie zawsze - w makijażu dziennym...
W poprzednich postach mówiłam, że stan moich rzęs w trakcie stosowania
tych dwóch specyfików znacznie się polepszył...
Rzęsy stały się o wiele mocniejsze, przestały się łamać oraz wypadać!!!
Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że na tym się niestety skończyło!
---------------
Przygotowałam dla Was zdjęcie porównawcze stanu moich rzęs -
po 1 miesiącu oraz po 4 miesiącach stosowania odżywki...
Wspomnę też jeszcze raz, że prócz samej odżywki - dość często nosiłam
tusz NewVitaLash, który miał za zadanie jeszcze bardziej wzmocnić działanie!
Na lewym zdjęciu, moje rzęsy są delikatnie opruszone pudrem,
żebyście mogły zobaczyć dokąd sięgają prawie niewidoczne końcówki...
Jeżeli chodzi o prawe zdjęcie... to (po raz drugi w życiu) pokolorowałam je wcześniej delikatnie
za pomocą brązowej henny, żeby pokazać Wam dokładny efekt!
.............................................................................
PODSUMOWUJĄC
Z jednej strony... jestem zadowolona z tego, że moje rzęsy jeszcze nigdy nie były w tak dobrej kondycji!!!
Z drugiej strony... po tak długim czasie stosowania dwóch produktów, które razem mają dawać spektakularne efekty
- JA jestem trochę zawiedziona, ponieważ u mnie efekt jest taki jaki jest - SAME GO OCEŃCIE...
Nie wiem czy moje rzęsy są tak odporne na działanie tego typu odżywek czy co,
ale w planach mam jeszcze testy podobnego produktu, żeby wyjaśnić sytuację...
czy to NewVitaLash po prostu nie dała rady, czy to z moimi genami jest coś nie halo!!!
Na koniec powiem tylko tyle, że za takie pieniądze - jakie trzeba wydać na tego typu produkty...
JA oczekuję czegoś WIĘCEJ!!!
Ale dokładnie na ten temat będę się wypowiadać wtedy, kiedy będę miała
porównanie na własnej skórze... tej odżywki z innym podobnym produktem!
.............................................................................
Jestem bardzo ciekawa czy jest tutaj ktoś,
kto jest w trakcie testowania tej właśnie odżywki???
Jeśli tak, to chętnie poznam Wasze odczucia na jej temat!!!
<3
Witajcie :)
Jakiś czas temu, w moje łapki trafiła nowość na polskim rynku...
jaką jest - firma OLSSON Cosmetics Skandinavia
Przez jakiś czas testowałam SZAMPON oraz ODŻYWKĘ tej firmy
i myślę, że już mogę się wypowiedzieć na ich temat :>
OPIS
Oba kosmetyki są hipoalergiczne oraz posiadają
Duński Certyfikat Astmy i Alergii (jako jedyne w Polsce)...
nie mają barwników, zapachów ani parabenów!
OPAKOWANIE
Na pierwszy rzut oka...
kosmetyki te wyglądają bardzo profesjonalnie, co akurat lubię!
Fajny pomysł... jakim jest forma dużej miękkiej tubki,
która pozwala na zużycie kosmetyku do samego końca!
KONSYSTENCJA
ODŻYWKA ma standartową, kremową konsystencję...
natomiast konsystencja SZAMPONU jest bardzo rzadka!
Mi to kompletnie nie przeszkadza w użytkowaniu...
natomiast faktem jest to, że trzeba pamiętać, żeby kontrolować
ilość wylewanego kosmetyku na dłoń, bo możemy wylać za dużo!
DZIAŁANIE
Szampon - jestem nim zachwycona!!!
Wystarczy niewielka ilość do spienienia długich włosów,
za czym idzie bardzo duża wydajność kosmetyku!
A przy tak dużym gabarycie opakowania - starcza na dłużej!
(w porównaniu do innych szamponów)
Jest to pierwszy szampon, który w czasie mycia sprawia,
że mogę swobodnie "ślizgać" palcami pomiędzy kosmykami...
dosłownie jak po nałożeniu dobrej odżywki!
Świetnie myje!
Ale to nie wszystko, bo zauważyłam...
że moje włosy są o jeden dzień dłużej świeże!
Zawsze myję włosy co 2-gi dzień, natomiast ten szampon powoduje...
że mogę śmiało myć je co 3 dni i nie widać żeby było z nimi coś nie tak :>
DZIAŁANIE
Szampon - jestem nim zachwycona!!!
Wystarczy niewielka ilość do spienienia długich włosów,
za czym idzie bardzo duża wydajność kosmetyku!
A przy tak dużym gabarycie opakowania - starcza na dłużej!
(w porównaniu do innych szamponów)
Jest to pierwszy szampon, który w czasie mycia sprawia,
że mogę swobodnie "ślizgać" palcami pomiędzy kosmykami...
dosłownie jak po nałożeniu dobrej odżywki!
Świetnie myje!
Ale to nie wszystko, bo zauważyłam...
że moje włosy są o jeden dzień dłużej świeże!
Zawsze myję włosy co 2-gi dzień, natomiast ten szampon powoduje...
że mogę śmiało myć je co 3 dni i nie widać żeby było z nimi coś nie tak :>
Dodatkowym plusem jest to, że podpasował również
mojemu narzeczonemu i niezmiernie mnie to cieszy,
ponieważ nie lubię mieć tony różnych kosmetyków pod prysznicem!...
a teraz mamy jeden i wszyscy są zadowoleni ;>
Odżywka - odżywka niestety nie skradła mojego serca...
Jeżeli nie macie mocno przesuszonych włosów
i potrzebujecie jedynie delikatnego nawilżenia,
to ona pewnie sprawdzi się dobrze...
Ja jestem posiadaczką bardzo suchych włosów,
które jeszcze ostatnio oberwały ode mnie ROZJAŚNIANIEM...
dlatego też, potrzebuję czegoś mocniejszego, żeby je nawilżyć!
.............................................................................
PODSUMOWUJĄC
Jeżeli Wasza skóra głowy jest wrażliwa i potrzebuje
specjalnego traktowania, to są to kosmetyki dla Was!!!
Ja nie mam żadnych problemów tego typu,
ale po skończeniu opakowania na pewno do niego wrócę...
ponieważ kolejny raz przekonuję się, że kosmetyki profesjonalne -
to nie to samo co drogeryjne i czasami warto w nie trochę zainwestować!
Cena każdego kosmetyku z serii to 49zł...
Jeżeli tak jak ja, jesteście przyzwyczajone do cen drogeryjnych,
to cena może wydawać się duża!
Jeżeli jednak stawiacie na bardziej profesjonalne marki,
bądź jesteście skazane na specjalistyczne kosmetyki...
to same wiecie, że ceny takich produktów są dużo większe!
Moim zadaniem cena OLSSON'a jest adekwatna do -
jakości, gabarytu, wydajności oraz działania kosmetyku!
I jeżeli szukacie czegoś konkretnego, ale nie za stówę za buteleczkę...
to POLECAM sprawdzić! :>
<3





















