Witajcie :)
Dziś mam dla Was małe nawiązanie do wczorajszej recenzji farbki do ust OCC...
w której pisałam, że na pewno kiedyś skuszę się na jakieś neutralne odcienie.
Później znalazłam w sieci info, że OCC wypuściło niedawno 5-cio pak z
podstawowymi kolorami, z których możemy stworzyć każdy możliwy odcień!
podstawowymi kolorami, z których możemy stworzyć każdy możliwy odcień!
Uznałam, że taka opcja przy mojej pracy sprawdzi się najlepiej... natomiast zestaw jest
mega ciężko dostępny i pewnie będę musiała skompletować go pojedynczo - ale nie o tym...
We wczorajszej recenzji wspominałam też, że mam farbki Sleek'a - które ogólnie rzecz
biorąc są bardzo podobne, więc postanowiłam je trochę pomieszać z czerwienią OCC ;)
Dziś pokażę połączenie Stalker'a OCC z dość popularnym odcieniem Sleek, jakim jest Peachy Keen...
muszę dodać też jeszcze, że Peachy Keen sam w sobie mnie w ogóle nie zachwycił, ponieważ bardzo
źle prezentuje się na moich ustach i nie używałam go praktycznie w ogóle!!! Dziś jednak dostał nowe życie ;)
Do mieszania tego typu specyfików mam małą plastikową szufelkę (bodajże do nakładania tortu),
która sprawdza mi się w tej roli rewelacyjnie i kosztowała niecałe 5zł w supermarkecie :)
Wyżej możecie zobaczyć, że po dodaniu odrobinki czerwieni do naszej jasnej brzoskwini -
powstał całkowicie nowy przepiękny odcień, którym dzisiaj zachwycałam się jak dziecko :P
W zależności od tego jakich proporcji użyjemy, możemy stworzyć
odcienie jakie nam się podobają, nie kupując masy pomadek...
Oczywiście takie rzeczy możemy robić z każdym możliwym kosmetykiem do ust, natomiast w przypadku farbek
(które są praktycznie czystym pigmentem) mieszanie jest wyjątkowo łatwe, ponieważ do tego są właśnie stworzone ;)
----------------
mam wrażenie, że rozwija to moją wiedzę na ich temat i w praktyce dobieram
je potem do siebie odruchowo - bez myślenia co do siebie pasuje, a co nie ;)
Wyobraźcie sobie teraz co się stanie kiedy skompletuję sobie 5-cio pak...
CHYBA OSZALEJĘ :P:P:P
A.♥
































