Recenzja: beautyblender - projekt beautyEXPERT

4/18/2013



Witajcie :)

Dziś zapowiadana recenzja słynnego
jajeczka BEAUTYBLENDER




Gąbeczkę dostałam do testów,
w ramach programu beautyEXPERT




Już od jakiegoś czasu, chodził mi po głowie zakup
beautyblender'a, ale po przeczytaniu wielu skrajnych opinii...
nie wiem czy ostatecznie, nie zakupiłabym jakiejś tańszej opcji.

Teraz już wiem, że nie będzie to moje ostatnie jajo bb!!!


.............................................................................


Nakładałam już podkład palcami, gąbeczkami, pędzlami...
ale muszę przyznać, że beautyblender faktycznie bije je na głowę!

Czytałam już wiele dobrych recenzji, ale nie myślałam,
że będzie to aż tak spektakularne!

Odkąd pojawiły się podróbki beautyblender'a... oczywiście o wiele tańsze!!!
Nie dziwię się, że niektóre z dziewczyn decydują się
na tańszy odpowiednik, ale szczerze... nie wiem czy warto!!!




Po otrzymaniu paczki, wyjęłam gąbeczkę z woreczka
i nie mogłam przestać zachwycać się materiałem,
z którego zrobiony jest bb!

Niesamowicie miękki i sprężysty!
Totalnie różniący się od innych gąbeczek,
z którymi miałam kiedykolwiek styczność!

Jedyną mankamentem bb może być to, że materiał jest
dość delikatny i musimy uważać, żeby nie zniszczyć go
np. paznokciem (ale to głównie kwestia wyczucia)


.............................................................................


Teraz trochę na temat użytkowania:

Jak już pewnie wszystkie wiecie...
beautyblender jest dość malutki, ale zwiększa
swą objętość po namoczeniu w wodzie!

Przygotowałam dla was złożony kadr, gdzie
po jednej stronie, mamy bb w normalnej (suchej) postaci,
a po drugiej stronie - jest już bb namoczony w wodzie.





Jak widać... różnica jest dość spora!

Suchy beautyblener na pierwszy rzut oka
wydał mi się STRASZNIE malutki!...
ale po kontakcie z wodą, jego rozmiar jest IDEALNY :)


.............................................................................


Testowanie jajeczka idealnie złożyło się,
z rozpoczęciem cyklu metamorfoz na blogu...
teraz nie dziwię się, że większość makijaży
tworzonych na backstege'ach sesji czy pokazów,
jest tworzonych właśnie przy pomocy tego gadżetu!




Efekt jaki daje w połączeniu z podkładem, jest NAJLEPSZY...
jaki kiedykolwiek udało mi się uzyskać!

Zarówno na mojej twarzy, jak i u dziewczyn,
które miałam okazję malować.

Poza tym...
faktem jest to, że zużywa się o wiele mniej podkładu,
a nałożenie go jest niesamowicie szybkie
i nie potrzeba do niego żadnych umiejętności...
obojętnie jak "pomaziamy" efekt i tak jest REWELACYJNY!




W zestawie do testów,
otrzymałam również próbkę beautycleanser...
czyli płynu do czyszczenia jajeczka.

Płyn radzi sobie z czyszczeniem dość dobrze,
ale ja i tak jestem (w tym przypadku) zwolenniczką
mycia gąbeczki mydłem antybakteryjnym PROTEX!

Kolejnym malutkim mankamentem może być to,
że intensywny róż wypłukuje się...
ale najważniejsze jest, żeby myć gąbkę
po każdym użyciu, a tak częste czyszczenie
musi jakoś wpływać na intensywność koloru,
więc nie traktuję tego jako minus!!!


.............................................................................


PODSUMOWANIE


Wyczytałam, że przy właściwym użytkowaniu, beautyblender
będzie nam dzielnie służyć ponad pół roku, dziennego malowania...

Muszę przyznać, iż wydanie (nawet) 79zł
na coś co będzie nam dobrze służyć,
przez tak długi czas - JEST WARTE ZAKUPU!

I zdecydowanie zdecyduję się na drugie jajo,
które będzie przeznaczone do makijaży na klientkach,
bo żaden pędzel, nie współpracuje tak dobrze i szybko jak bb!


.............................................................................


Jeżeli planujecie zakup beautyblendera,
to sklep przygotował dla Was PROMOCJĘ!!!


Od dziś do niedzieli (18.04 - 21.04)
na kod "mint" otrzymacie 10% zniżki
na Beauty Blender Duo Pack




.............................................................................


Miałyście już styczność z bb?
Może wolicie zamienniki?

Jestem ciekawa opinii :):)



<3





You Might Also Like

18 komentarze

  1. nie miałam go nigdy :) na razie używam tylko mineralnych podkładów, zastanawiam się, czy sprawdziłby się w takiej roli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CandyKiller pisała o bb w zestawieniu z minerałami... niżej masz link :)

      http://candykiller.pl/beauty-blender-i-moje-wrazenia/

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jajeczka nie miałam, choć mam nadzieję że kiedyś uda mi się go gdzieś wygrać ;) Szkoda mi wydać na nie pieniądze bo wiem że taka gąbeczka będzie mi służyć tak ok 6 miesięcy, więc wolę kupować pędzle. Ale Beutyblender tez bym chciała ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jajeczko tyle do nakładania pudru tyle, że nie oryginale :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chciałabym kiedyś kupić, ale ta cena :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam jajo i uwielbiam go stosować, ale niestety wg pożera podkład i to sporo, nałożenie podkładu nim a pędzlem to wielka różnicy w kryciu i pożeraniu podkładu, podczas używania pędzla nakładam mniej produktu przy czym otrzymuje większe krycie, ta sama ilość nałożona jajem daje u mnie niestety mniejsze krycie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze się nie skusiłam, ale kto wie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jajo jest fajne, ale tylko wtedy kiedy używamy wraz z nim odpowiedniego podkładu. Na pewno efekt jaki zostawia na twarzy będzie świetny, ale jeśli użyjemy podkładu na bazie wody to musimy się liczyć z tym, że bądź co bądź GĄBKA ma tendencje do pochłaniania wilgoci z podkładu, dlatego wydaje mi się, że w połączeniu z BB znacznie lepiej sprawdzą się podkłady mineralne czy na bazie oleistej...

    OdpowiedzUsuń
  9. czytalam kilka opinie po uzywaniu go po roku czasu I juz tak go wtedy dziewczyny nie zachwalaly,wolalabym kupic kolejny pedzel do podkladu niz gabeczke BB ;))
    milego weekendu
    buziaki x x x

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam, podkład nakładam pędzlem, ewentualnie palcami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie ta gąbeczka, ale cena jest bardzo wysoka moim zdaniem. Osobiście nakładam podkład zwykłymi gąbeczkami i jest ok:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam jajo firmy Louma i jestem mega zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam wiele dobrego o BB, ale jeszcze go nie kupilam - zazwyczaj nie nakładam podkładu na calą twarz tylko punktowo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie go testuję. Ma swoje zalety jak i kilka wad, ale muszę przyznać, że efekt jest świetny. Nie byłam do niego przekonana, zwłaszcza jeśli chodzi o cenę, ale teraz dzień w dzień się nim malowałam, wczoraj użyłam pędzla i... to już nie było to, a więc jednak działa. Na pewno wkrótce i u mnie pojawi się recenzja oraz filmik z udziałem różowego jaja :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy go nie miałam - bo cena troszkę odstrasza ;) ale to kolejna recenzja, która skłania mnie do zakupu!! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. mam beauty blender i podróbkę z Ulta.com- i różnica jest niesamowita. Na korzyść oryginału. Naprawdę, trudno mi jest czymkolwiek, nawet Stippling Brushem RT nałożyć podkład tak szybko i dobrze.
    Niemniej nie zgodzę się co do jednego-zużywa się więcej podkładu, a nie mniej :)

    Wchodzi w sklad mojej żelaznej kufrowej listy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Polecam poczytać http://blackdresses.pl/2012/03/08/beauty-blende/

    OdpowiedzUsuń

Zaglądam

Archiwum