GLAMGLOW Gravitymud - maseczka ujędrniająca

8/25/2016

Hej! :) Dziś troszkę na temat pielęgnacji twarzy, ponieważ z okazji wejścia do Polski nowych produktów GLAMGLOW dostałam w prezencie najnowszy wynalazek marki czyli maseczkę ujędrniającą typu peel-of Gravitymud


Opis producenta: GLAMGLOW wprowadza swój najbardziej innowacyjny produkt: GravitumudTM Maseczka ujędrniająca. Rewolucyjna maseczka ujędrnia, wygładza i napina skórę twarzy, szyi i dekoltu. Rewolucyjna formuła, która po wyschnięciu ma śliczny srebrny kolor, łączy w sobie wyjątkowo specyficzne składniki ujędrniające i modelujące kontur twarzy. Po usunięciu maseczki, skóra jest gładka, a twarz ma wygląd super sexy.



Maseczka zamknięta jest w solidnym fioletowym słoiczku, a od niedawna gratis dodawany jest do zestawu mini syntetyczny pędzelek, który ułatwia aplikację. Aplikację może i ułatwia i jest to super dodatek, natomiast zauważyłam, że przy nakładaniu maski pędzlem trochę produktu się marnuje, a przy cenie 229zł za 40g produktu każdy gram ma znaczenie :P


Na pierwszy rzut oka maseczka w opakowaniu wygląda całkiem zwyczajnie, jej kolor jest biały i ma delikatnie srebrzystą poświatę, natomiast cała magia zaczyna się kiedy maseczkę nakładamy na twarz, ponieważ z każdą minutą robi się coraz bardziej metaliczna i wyglądamy jakbyśmy pomalowały się czystym srebrem! Jeśli chodzi o kolejny miły aspekt to kocham jej zapach, który przypomina mi jakiś kokosowy drink ;)


Po jakimś czasie od nałożenia maseczka całkowicie zastyga na twarzy i po upływie 20-30min można ją ściągnąć praktycznie za jednym pociągnięciem.


Zazwyczaj po zastosowaniu maseczki typu peel-of moja skóra jest bardzo podrażniona, w przypadku maski GLAMGLOW nie zauważyłam nawet delikatnego zaczerwienienia, ponieważ sam proces ściągania nie jest agresywny i maseczka schodzi bardzo bardzo łatwo - nie jest to jeden z tych produktów, który przy okazji robi Wam depilację całej twarzy. Myślałam też, że na jakieś widoczne efekty będzie trzeba czekać i zadziwiłam się bardzo, bo już po pierwszym nałożeniu moje delikatne zmarszczki wokół ust tak jakby się wchłonęły, a cała twarz była fajnie napięta, więc to co pisze producent faktycznie jest prawdą.

Jeśli chodzi o moje wrażenie na temat tego produktu po kilku użyciach... jest bardzo pozytywne i jest to najfajniejsza maseczka typu peel-of jaką kiedykolwiek stosowałam (dodatkowo ładnie wygląda na skórze i pięknie pachnie), natomiast jestem ciekawa jak się mają maseczki ujędrniające tego typu w sytuacji zaprzestania ich stosowania... czy efekty faktycznie będą długotrwałe, czy znikną od razu przy końcu opakowania - zobaczymy.

Jedyny minus który widzę na ten moment to cena... bardzo duża jak na taką pojemność. Fakt, jest to pierwsza maseczka przy której widzę u siebie działanie od razu, ale przyzwyczajona do maseczek w saszetkach za kilka złotych, ciężko będzie mi wydać na nią tyle kasy jak się skończy, więc mam nadzieję że efekty stosowania będą faktycznie w miarę trwałe ;)

A. 

You Might Also Like

15 komentarze

  1. Szkoda ze nie ma zdjęć,,przed,,i ,,po,,.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam jej zapach i rozświetlenie po zdjęciu :)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaobserwowałam już kilka recenzji w ostatni czasie;) Fajnie ze się przyznajesz, że dostałaś nie rozumiem dlaczego ludzie którzy pracowali na swoją pozycje tak długo nagle zaczynają ściemniać ze kupili ... smuteczek :(
    Tej nie miałam - może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, Agnieszka nie wali ściemy :)

      Usuń
    2. Rozumiem, że chodzi o mnie? :) Mam pokazać paragon że maskę kupiłam? Zawsze otwarcie mówię jesli coś dostanę w paczce PR, tym razem tak nie było. Doszukiwanie się oszustwa wszędzie gdzie się da musi być męczące.

      Usuń
    3. ciekawe czy zjechałabyś ją tak samo gdybyś ją dostała?

      Usuń
    4. Boże.. po tylu latach nadal takie pytania... Zawsze dzielę się moją szczerą opinią, nie ważne czy produkt dostanę czy kupię.
      Rozumiem, że gdybym wychwalała maseczkę pod niebiosa to i tak byłoby podejrzane? Niektórym nigdy nie dogodzę.

      Usuń
    5. Maxi daj spokój, nie ma sensu z niektórymi dyskutować.

      Usuń
  4. Cena jest bardzo wysoka, dlatego raczej jej nie przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Głośno ostatnio o Glam Glow ;) słyszałam o niej różne opinie, jednak sama jej nie wypróbuję z powodu wysokiej ceny ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jeszcze takiej maseczki, ale cena trochę zniechęca

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogromnie mnie ciekawi, cena troszkę hamuje przed zakupem, jednak myślę, że w promocji będę mogła zakupić :D
    Piękny manicure *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. hi'
    nice post,keep sharing!

    some of the best mens shoes available here
    oxford style shoes

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie mam na twarzy to sreberko i wrażenia? Zobaczymy za 20min :) ale już czuję ściąganie i napiecie skóry. Użyłam wcześniej kilka słoiczków czarnej glamglow,teraz skusilam się na fioletowa. Chociaż ekspedientka w sklepie gdzie zawsze kupuję te maseczki powiedziała że i tak wrócę do czarnej,no nic zobaczymy. Cena rzeczywiście dosyć wysoka,ale udaje mi się kupować je po 160zl po zniżce nie w sieciowce typu sephora lub douglas, uważam że czarna jest warta tej ceny gdyż nawet moja kosmetyczka zwróciła uwagę że moje wiecznie rozszerzone pory praktycznie zniknęły :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubie maseczki typu peel of :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądam

Archiwum