Recenzja: Paleta korektorów Allround Concealer CATRICE

9/12/2013



Witajcie :)


Ostatnio szał w sieci spowodował kamuflaż CATRICE -
który planuję kupić przy pierwszej wizycie w Naturze!


I też dzięki temu szaleństwu przypomniałam sobie...
że mam w swoich zbiorach paletę korektorów - właśnie tej firmy!


Całkowicie o niej zapomniałam...
ale o tym za chwilę ;>




Korektory schowane są w bardzo funkcjonalnej
- podłużnej plastikowej palecie!

Co do opakowania, nie mam żadnych zastrzeżeń!




W palecie znajduje się 5 odcieni korektorów...

Zielony - neutralizuje zaczerwienienia

Różowy - zakrywa sińce pod oczami

Odcienie cieliste - zakrywają niedoskonałości




Konsystencja korektorów jest bardzo kremowa, powiedziałabym nawet - tłusta...
ale przy tym jest też bardzo rzadka (co powoduje dość małe krycie)!


Na drugim zdjęciu poniżej, widać jak tłuste są te korektory...





Dlaczego na początku wspominałam o tym,
że totalnie zapomniałam o tej palecie...

Dlatego, że podchodziłam do niej kilkukrotnie i zawsze kończyło się tak...
że totalnie nie umiem się z nią obchodzić!

Odcienie korygujące (zieleń i róż) nie trzymają się mojej skóry!


Ogólnie wygląda to tak...

Jeżeli chcę nałożyć je pod podkład, to przy jego nakładaniu wszystko od razu się rozciera...
a jeżeli nakładam je na podkład, to za bardzo się odznaczają!

Krycie jest bardzo małe, a przy tak szybkim rozcieraniu się...
wystarczy że delikatnie 'maźniemy' pędzlem w danym miejscu i wszystko znika!

Wnioskuję, że ta ścieralność jest spowodowana rzadką i tłustą konsystencją...
ale moim zdaniem przy korektorach korygujących - to niedopuszczalne!




PODSUMOWUJĄC


Fajne jest to, że mamy wszystko w jednym miejscu...
ale co z tego skoro nie spełnia to swojej funkcji!?


Kupiłam je dlatego, że szukałam korygujących korektorów...
ale nie tak ciężkich - jak przykładowo koło kamuflaży KRYOLAN,
ponieważ zależało mi na czymś lżejszym do noszenia na co dzień!


Te korektory jednak okazały się dla mnie totalnie nietrafione!


Nie chcę używać tutaj słowa BUBEL...
bo może akurat jest na nie metoda, ale po przetestowaniu wnioskuję...
albo nie umiem się nimi posługiwać, albo stworzenie
tego kosmetyku minęło się z celem!


.............................................................................


Po styczności z tym kosmetykiem, jestem jeszcze bardziej
ciekawa jak wychwalany kamuflaż CATRICE sprawdzi się w praktyce!


Dajcie znać czy miałyście kontakt z tą paletą
i jakie są wasze odczucia... ;>



<3


You Might Also Like

23 komentarze

  1. Masz rację, że są tłuste te korektory, ale mi to nie przeszkadzało. Zużyłam 2 paletki, z tym, że używałam ostatnich 2 kolorów po prawej tylko i się całkiem dobrze u mnie spisywały. Teraz moja Mama namiętnie kupuje te paletki też dla tych ostatnich odcieni :) Ja zawsze wklepywałam palcem przed podkłądem niewielką ilość i wtedy się nieźle trzymały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też ją mam i też leżą. Próbowałam do nich podchodzić z każdej strony, niestety pewnie skończy się im niedługo data ważności i wylądują w koszu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez mialam. nie zuzylam calej, nie kupilam nastepnej. nie zachwycila mnie ta paletka :)aczkolwiek, bardzo praktyczne sa korektory w palecie :)
    ja od 3 dni jestem zakochana w korektorze collection 2000, i jak narazie przewiduje milosc dozgonna ;p

    factory-of-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi się dobrze używało, ale nie jako stricte korektory kryjące ale jako "domieszacze". Pod oko różowy z korektorem jasny do rozświetlacza itp. zazwyczaj nakładałam je na podkład i wtedy się trzymało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta paletkę często wspomniam na blogu:) To jest mója ulubiona paletka korektorów. Skończyłma juz jedno opakowanie, a w zapasie mam już 2 kupione. Kupiłam aż 2, bo na otwarciu Hebe były bardzo tanie;):)
    Najlepsze jest to w nich, że mogę mieszać kolorki ze sobą. Uzywam do niej pędzelka do korektorów z Manhattanu;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też poluję na kamuflaż z catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ochotę na tę paletkę, no ale to, że się ścierają ją przekreśla.

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedyś miałam tę paletkę i tak na prawdę używałam tylko jednego koloru, ale ogólnie jest całkiem ok:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio byłam w Naturze i nie mieli tego nowego korektora:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam tę paletkę i mam o niej podobne zdanie. Wracam do niej z braku laku, np. gdy skończy mi się korektor i zapomnę kupić. Mam ją od kilku miesięcy i używałam jej naprawdę rzadko, a odcień, który mi pasuje prawie się już skończył. Także do opinii dodaje małą wydajność.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ech, a już miałam kupować :/

    OdpowiedzUsuń
  12. mam podobnie z paletkami kamuflaży i korektorów z elf'a;/ po prostu ich nie używam bo nie wiem co mam z nimi zrobić;>
    pozdrawiam i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam je, w ogóle nie kryły. Jakoś udało mi się zużyć, a opakowanie przerobiłam na paletkę szminek ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam dokładnie takie samo doświadczenie z tym produktem. Tak samo jak u Ciebie zaległ gdzieś na dnie szafki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam nigdy, właściwie nie miałam styczności jeszcze z tego typu kosmetykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja wole kamuflarz w kremie z Catrice, który zakryje niemal wszytko i jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie miałam, ale chyba nie prędko sie skuszę - o ile w ogóle ;) na razie stawiam na korektory w płynie lub sztyfcie;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja ogólnie mam tak z korektorami, że nie mogę z nimi do końca żyć w zgodzie i albo dobrze kamuflują i się trochę odznaczają, albo się nie odznaczają, ale co za ytm idzie, prawie nie kryją/

    OdpowiedzUsuń
  19. tych nie używałam, ale te pojedyncze kamuflaże są naprawdę fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Paletki nigdy nie miałam. Używam na klientkach pojedynczych kamuflaży. Są całkiem okey - mocno kryją. Firma mogłaby zaoferować nam nieco większy wybór kolorków. Dla siebie niestety nic nie mogę znaleźć - wszystkie są dla mnie za jasne...

    Zapraszam do mnie:
    www.WingsOfEnvy.blogspot.com

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja te korektory bardzo lubię. Jasny i różowy jest dobry pod oczy. Ciemny kolor jest dla mnie za ciemny ale nadaje się do konturowania zamiast bronzera. Tylko ten zielony.... raczej nie mam dla niego zastosowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam je ale używam tylko najjaśniejszego odcienia cielistego i uwielbiam go reszty nie ruszam

    OdpowiedzUsuń

Zaglądam

Archiwum