Recenzja: Masło do ciała HONEYMANIA - The Body Shop

8/29/2013



Witajcie :)


Dziś recenzja...


Jakiś czas temu zakwalifikowałam się do testowania NOWOŚCI firmy
The Body Shop... jaką jest masło do ciała HONEYMANIA




Do testów dostałam miniaturową (50ml) wersję oryginalnego opakowania (200ml)...

Przyznam się bez bicia, że o kosmetykach The Body Shop słyszałam już wiele,
ale nigdy jeszcze nie miałam z nimi bezpośredniej styczności!

Po pierwsze dlatego - że nie jestem jakąś największą fanką pielęgnacji...
a po drugie - najbliższy TBS mam o wiele za daleko, żeby jechać specjalnie na zakupy!

Ale przejdźmy do recenzji :>




Opakowanie solidne, bardzo proste... takie jak lubię!

Otwieramy i... ZAPACH!

Dla mnie CUDO!!! ale jest tak intensywny, że jeżeli komuś nie przypadnie do gustu,
to myślę... że masło będzie od razu spalone, bo utrzymuje się bardzo długo!

Ja na szczęście uwielbiam takie zapachy ;>




Na składach się nie znam, więc tego u mnie nie znajdziecie...
ale bardzo zaciekawił mnie fakt, iż TBS wspiera etiopskich zbieraczy miodu
oraz tradycyjne metody chroniące pszczoły i lasy deszczowe w Etiopii!!!

Wielki PLUS za to dla firmy The Body Shop, ponieważ dzięki takim akcjom -
 możemy chociaż trochę przyłożyć się do ochrony środowiska, kupując swoje ulubione kosmetyki (które i tak kupujemy)!!!

Oby więcej takich AKCJI!!!




DZIAŁANIE

Cały czas wspominam, że nie lubię używać takich kosmetyków na całe ciało,
bo jestem leniuchem i aktualnie najlepiej sprawdza się u mnie
BALSAM pod prysznic NIVEA (o którym będzie niedługo)...

...ale faktem jest to, że każda z nas musi niekiedy użyć czegoś
mocniejszego na niektóre partie ciała - NAWET JA! ;>

Nie mam jakiś mega wielkich problemów z suchością ciała,
ale koniecznie muszę nawilżać skórę po depilacji!!!

Tutaj to masełko zdało egzamin na 5!!!

Jest gęste, ale ładnie się wchłania... zostawia delikatnie tłustą warstwę,
ale nie taką - żeby przykładowo bać się ubrać po nakładaniu (bo wszystko będzie tłuste)...

Zapach jest na tyle intensywny, że czuję go spokojnie kilka godzin na ciele...
dlatego też jak już pisałam wyżej - jeśli się nie spodoba, to jest spalone!

Nawilża bardzo fajnie!!! Zdecydowanie nie jest to chwilowe uczucie,
tylko widać, że masło "wchodzi" w skórę i sprawia, że jej kondycja się polepsza!




PODSUMOWUJĄC


Kolejny raz do testowania otrzymałam bardzo fajny produkt!!!

Jedynym minusem pełnowymiarowego opakowania jest cena,
bo kosztuje chyba 69zł, więc trochę dużo...
ale jeżeli nie macie z tym problemu - to warto sprawdzić ;>

Kolejną fajną rzeczą w TBS jest to, że możecie kupić sobie najpierw
właśnie takie małe - testowe opakowanie (50ml) za bodajże 20zł...
i dopiero po wypróbowaniu skusić się na duże opakowanie!

Seria HONEYMANIA będzie składać się z 7 kosmetyków:
- mydełko - balsam do ust - woda toaletowa - żel pod prysznic
- miód do kąpieli - peeling do ciała - masło do ciała

Raczej nie skuszę się na pełne opakowanie HONEYMANII,
bo aktualnie takie pieniądze wolę inwestować w kolorówkę...
ale jak będę koło sklepu TBS, to koniecznie kupię jakiś balsam do ust!!!


.............................................................................


Jak Wam się podoba???

Miałyście styczność z The Body Shop???



<3


You Might Also Like

11 komentarze

  1. dziś dodałam jego recenzję, więc jak masz ochotę zajrzeć to zapraszam :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. jutro w filmiku opowiem o jednym z ulubiencow z tbs
    ale maselka jeszcze nie mialam
    jestem ciekawa czy je pokocham czy znienawidze
    czekam tylko na promocje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena faktycznie jest trochę wysoka ale pozostałe zalety chyba rekompensują tą drobną wadę.Zapach bardzo mnie kusi.Uwielbiam wszystkie masełka do ciała.;)
    Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam, średnio nawilża ale pachnie ślicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam trzech żeli pod prysznic, olejku do ciała i mgiełki z The body shop i W S Z Y S T K I E zapachy są powalające! Dla mnie to bardzo duży plus tej firmy, uwielbiam takie zapachy!
    Chociaż miodowy pewnie nie podbiłby mojego serca, aczkolwiek sam fakt mocnych zapachów, to duży plus. Choć ceny mają moim zdaniem jednak za wysokie..

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam nic z TBS, ale kusi mnie to masełko ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używałam jeszcze żadnego masła z TBS,ale chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam sporo BS ale nie lubię kosmetyków w które trzeba wsadzić palce (zostaja pod paznokciami). Dlatego że wpierają ochronę środowiska i uczciwą pracę jestem w stanie zainwestować nieco więcej pieniędzy. Warto.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądam

Archiwum